Limeryki

Ślepy

Szedł ślepy z Wołomina

Na niemy film do kina.

Pyta głuchy: Czemu?

Tłumaczył biednemu:

To jest z kina kpina.

W Kugelu

W knyszyńskim Kugelu

Struło się niewielu,

Jednak brzuch warczy,

Jeden wystarczy:

Drogi przyjacielu.


Dur w Krakowie

Serce durzy się w Krakowie

Wdzięczne, skutkiem słów po słowie.

List śle Biebrza zazdrosna;

‘Wiesz że tęsknię, bo wiosna…

Smog Ci szkodzi. Wracaj! – Powie.

Boska Inez

Boska Inez w niewielkiej Spale

Cztery noce nie spała wcale.

Czyni to przecież dla miasta...

Młodzież tak szybko dorasta,

Są wakacje. Nie czas na żale.

Dama w Rotterdamie

Młoda dama w Rotterdamie

Notorycznie niemal kłamie,

Że jest dziewicą jeszcze,

Że po… ma zawsze dreszcze.

Ktoś uwierzy młodej damie?

Dziewcząt w Zabielu...

Dziewcząt w Zabielu

brakuje wielu,

Bez nich bieda,

Żyć się nie da.

Ratunek w chmielu.

Dziewicy...

Dziewicy spod Suraża

Frant uciekł sprzed ołtarza

I co teraz będzie?

Dowiedzą się wszędzie...

Dziewicom tak się zdarza.

Kostucha

Kostuchę, w Suchowoli

Ominąć każdy woli…

„Chlapnął bym se piwko,

Postaw mi je dziwko!”

”Serdeńko. Pij – do woli.”

Kukuryku

I w podlaskim limeryku

Mało słów, a dużo szyku,

No i najważniejsze – rym,

W krótkiej formie wiedzie prym.

Takie małe kukuryku.

Mieszkaniec Kleosin

Mieszkaniec gminy Kleosin

Żąda od wójta przeprosin

Bo nic mu nie wystaje,

I żonie radę daje;

A żartów z siebie nie zanosi.

Migdałki w Suwałkach

W dalekich Suwałkach

W szpilkach, nie w sandałkach,

Pod bramą stała,

Ta, żon zakała,

Pralina w migdałkach.

Moczymorda z Nieświeży

Moczymorda z dalekiej Nieświeży,

Że upadnie - zwyczajnie nie wierzy.

Jego wielkim przysmakiem

Był spacerek zygzakiem.

... Zakląć nawet nie zdążył - już leży.

Muszka

Młoda muszka, w Dolistowie,

Z bzygiem była już po słowie.

Tuz, tuż przed pożyciem

Bzyg rozstał się z życiem.

Pęka z żalu serce wdowie.

Na Krupówkach

Na Krupówkach, wydrwigrosze

Biorą mnie za pstrą kokoszę,

Skubią piórka jak się da,

Nie. Dziękuję …na nic zda.

Czy ja złote jaja znoszę?

Na Marcina w Poznaniu

Na Marcina w Poznaniu

Ku mieszkańców uznaniu

Królują rogale

Nieprzeciętne wcale

Też zjadłbym - po śniadaniu.

Nad Stawkiem

Zaśpiewały skowronki nad Stawkiem

Że bawiła się Basia ze Sławkiem

A nadzieja Andrzeja

Czemu - woła - to nie ja?

Tak nieładnie... i jakim to prawkiem?

Niespodzianka

Nie spodziewał się Jan z Jędrzejowa,

Że go wnuczka odwiedzi brązowa

Synek wrócił z Chicago,

Córkę dostał w posagu,

Trudna czeka go z ojcem rozmowa.

Panienka z Augustowa

Panienka z Augustowa

Do zamęścia gotowa,

Klnie niczym szewc w gniewie

Bo od roku nie wie,

Gdzie się jej luby chowa.

Pewna Wiola

Pewna Wiola z Suchowoli,

dzień w dzień, krzywe nogi goli.

A spać i tak nie może,

bo nic to nie pomoże.

Prostych… nie zagrają roli.

Pstrąg

W starej wsi kujawskiej Łąg

Koszmar przeżył kowal Pstrąg,

W nos go użądlił bąk.

Z kowala zginął rąk,

Szczególny to był „ping pong”.

Randka

Smutna pani ze wsi Radzie,

Leje łzy po pewnym dziadzie.

Jej los niepewny taki,

I nudzą się dzieciaki.

Uciech im brakuje w sadzie.

Robertowi z Czeladzi

Robertowi z Czeladzi

Nic naprawdę nie wadzi.

Nawet, że przy żonie

Konar już nie płonie,

Lecz powodu nie zdradzi...

Starsza Pani

Starsza pani spod Knyszyna

Od modlitwy dzień zaczyna:

Jak wypędzić synową?

Starej dość ma – chce nową.

Cóż nie zrobi mać dla syna.

Stary ekler

Wacka, ekler z Tykocina

Ugryzł, bo się wciąż zacina.

Zęby do lustra szczerzy.

Co to? Patrzy nie wierzy.

Głupi żart, czy podła kpina?

Teść

Teść Marioli spod Kościana

Tak zarządza już od rana –

Piwo chcę na śniadanie,

Bo jak nie, to rozstanie…

Drogi teściu – żegnam pana.

To było

To było w Sopocie

Myślał o robocie;

Gdy ona weszła,

Ochota przeszła,

No i po kłopocie...

Usłyszały Koniemłoty


Usłyszały Koniemłoty,

Że orać nie ma ochoty,

Że w pierwszym siądzie rzędzie,

Że golić się nie będzie

Póki nie utraci cnoty...

W Dolistowie (2)

Na Stawku w Dolistowie

Nikt prawdy się nie dowie,

Bo stawek na boku

I ciemno po zmroku;

W pogotowiu - pogotowie.

W Dolistowie

Dość zachwytu w Dolistowie,

Nikt nie zdoła zmieścić w słowie.

Dolistowo spokojne,

Dniem i nocą upojne.

Gościom, często szumi w głowie.

W Ostrowcu

Magdalenka – w Ostrowcu

Po treningu w szybowcu

Chwyciła za wolant,

Twardy – made in Poland.

Bombarduj! Mój bombowcu!

Wdowa z Wasiek

Pewna młoda wdowa z Wasiek

Chwali się, że po kutasie

Każdego pozna chłopa

A była tego kopa,

Na kutasach jak nikt zna się.

Wieś smutna

Magdalena, gdzieś spod Kutna,

Jednakowoż rezolutna,

Darmo dawać nie chciała,

Taka z Lenki zakała.

Wsi, część męska ciągle smutna.